Pulpit Recepcja
Przyjazdy, wyjazdy i goście na miejscu — dziś i jutro. Zaległe płatności najbliższych przyjazdów same wychodzą na wierzch.
Wszystkie funkcje
Bez szkoleń, bez wdrożeń, bez konsultanta. Zakładasz konto wieczorem, a rano prowadzisz swoje apartamenty na poziomie, którego pozazdrości niejeden hotel — z recepcją, kalendarzem, własną stroną i raportami, które mówią po ludzku.
Strona i rezerwacje działają od pierwszego wieczoru.

Każdy ekran wygląda jak odpowiedź na pytanie, które właśnie masz: kto dziś przyjeżdża, ile mi zalega, co trzeba posprzątać.
Każda liczba jest wyjaśniona słowami obok. RevPAR nie wymaga studiów — ma jedno zdanie tłumaczenia.
System nigdy nie udaje. Gdy czegoś jeszcze nie robi, mówi to wprost — i mówi, co zrobić zamiast.
Codzienna praca
Dzień zaczyna się od jednego ekranu: kto przyjeżdża, kto wyjeżdża, kto zalega z płatnością i co wymaga uwagi. Zero szukania.

Przyjazdy, wyjazdy i goście na miejscu — dziś i jutro. Zaległe płatności najbliższych przyjazdów same wychodzą na wierzch.
Każdy pokój wierszem, każdy pobyt paskiem. Przeciągnij, żeby przenieść; kliknij pusty dzień, żeby dodać rezerwację — cena podpowie się sama. Podwójna rezerwacja jest technicznie niemożliwa.
Dzwoni gość — klikasz dzień, wpisujesz nazwisko, dorosłych i dzieci, zaznaczasz śniadanie. Suma liczy się na żywo, pokój jest trzymany od ręki.
Remont łazienki, tydzień dla rodziny — zablokuj noce jednym kliknięciem, z etykietą, którą zrozumie każdy w zespole.
Gość się wymeldowuje — pokój sam pojawia się do sprzątania. Pokoje z przyjazdem tego samego dnia są pierwsze w kolejce. Telefon sprzątaczki wystarczy.
Goście meldują się sami: znajdują rezerwację po nazwisku lub numerze, potwierdzają pobyt, zostawiają kontakt. Po polsku i angielsku, na dużych literach.
Gość pokazuje dowód albo paszport, a kiosk czyta dwie linijki na dole — te z cyframi kontrolnymi, więc zły odczyt jest złapany i pokazany jako „niepewny”, a nie zapisany po cichu. Zdjęcie nie jest nigdzie zapisywane: zostaje tylko typ i numer dokumentu, czyli to, co obiektowi wolno odnotować.
Prognoza na dziewięć dni stoi dokładnie nad kolumną dnia, którego dotyczy. Widzisz, że w czwartek pada, i widzisz pod spodem, kto tego dnia przyjeżdża — to moment, w którym proponuje się spa zamiast rowerów.
Przyjazdy, wyjazdy, kto nocuje, co przyszło online przez noc, co jest trzymane bez potwierdzenia i kto jest winien pieniądze — obok kalendarza, a nie stronę dalej. Każdy wiersz otwiera swoją rezerwację.
Najedź na pasek i masz gościa, termin, liczbę osób, kanał i kwotę do zapłaty — bez otwierania rezerwacji. Wystarczy, żeby odebrać telefon.
Goście i pieniądze
Kto przyjeżdża, z kim, z psem czy bez, ze śniadaniem czy bez — i ile zostało do dopłaty. Wszystko przy rezerwacji, nic w zeszycie.

Imiona, nazwiska i wiek współgości — gotowe do meldunku i dla sprzątania. Uzupełniasz, kiedy wiesz; nic nie blokuje rezerwacji.
Śniadanie, parking, dostawka, łóżeczko, zwierzak — i własne pomysły. Za pobyt, za noc albo za osobę za noc; „wliczone w cenę” też jest opcją. Włączasz tylko to, co oferujesz.
Cena dodatku zapisuje się w chwili rezerwacji. Podniesiesz cennik śniadań — stare rachunki zostają nietknięte.
Jeden przycisk: zadatek 30%, 50% albo cała reszta. System pamięta, ile wpłacono i ile gość dopłaca na miejscu — zawsze jedną liczbą.
Gotówka w recepcji, przelew, terminal kartowy — wszystko w tej samej historii co płatności online. Stan rezerwacji: opłacona, częściowo, nieopłacona — bez arkusza.
Historia wizyt, pieniędzy i Twoje prywatne notatki przy każdym gościu. Powracający są wyróżnieni — witasz ich tak, jakbyś pamiętał wszystko. Bo pamiętasz.
Karty, BLIK i szybkie przelewy dla gości — na Twoje własne konto Przelewy24. Podpinasz swoje klucze w panelu, wysyłasz gościowi link, a wpłata zapisuje się przy rezerwacji sama. Nie bierzemy z tego prowizji i nie przechodzi to przez nasze konto.
Sprzedaż
Strona internetowa z rezerwacjami powstaje w kreatorze w pięć minut i od razu sprzedaje — bez pośredników i bez prowizji od rezerwacji. Na zawsze.

Po lewej strona po kolei — przeciągnij sekcję, żeby ją przesunąć. Po prawej to, co ta sekcja mówi: nagłówek, tekst z pogrubieniem i listami, oraz zdjęcie wybrane z Twoich własnych fotografii.
Ta sama strona, którą zobaczy gość, w ramce przy edytorze. Telefon renderuje się w prawdziwej szerokości, więc podejmuje te same decyzje układu co telefon gościa.
Dziesięć podstron mieści się w pasku, bo strony można zebrać w nazwane grupy. Własne podstrony — regulamin, wskazówki dojazdu — wchodzą do menu tak samo jak wbudowane.
W nagłówku strony, jako favicon karty przeglądarki i na rachunku, fakturze oraz karcie meldunkowej. Bez logo strona pokazuje swoją nazwę złożoną typograficznie, nie pusty prostokąt.
Kreator pyta po ludzku: co to za miejsce, jakie pokoje, jakie zdjęcia, jakie słowa. Na końcu masz działającą stronę z rezerwacją online pod własnym adresem.
Klasyczny, Nokturn, Edytorial, Luxe, Industrial, Modern albo Rustykalny; nadmorski, leśny, terakota, grafit lub winnica. Zmiana wyglądu to dwa kliknięcia — bez grafika, i bez ruszania treści.
Pakiety, atrakcje okolicy, opinie gości, FAQ, galeria, dojazd — włączasz i układasz gotowe sekcje. Nie kopia Elementora: prościej i szybciej.
„Wolne” na stronie znaczy naprawdę wolne — silnik dostępności to ten sam, który widzi recepcja. Gość wybiera daty, pokój i dodatki; suma liczy się na żywo.
Strona i panel po polsku i angielsku. Twoje własne teksty tłumaczysz w edytorze obok oryginału.
twojanazwa.apartsync.com działa automatycznie od publikacji. Własną domenę podłączasz jednym rekordem DNS — sprawdzamy go za Ciebie i mówimy, na czym stoi.
Poprawne nagłówki, opisy, dane strukturalne i szybkość statycznej strony — plus prawdziwy link z naszego katalogu obiektów.
Plan budynku
Wgrywasz rzut każdego piętra i zaznaczasz na nim apartamenty. Od tej chwili plan pokazuje dzisiejszą prawdę: kto mieszka, co wyjeżdża, co czeka na sprzątanie.

Wgraj plan, przeciągnij po siatce — apartament ma swój kształt, nie punkt. Piętra przełączasz zakładką; podmiana podkładu nie kasuje zaznaczeń.
Zajęte, wyjazd dziś, przyjazd dziś, rotacja tego samego dnia, do sprzątania, wolne. Jedno spojrzenie zamiast czytania listy.
Z planu wchodzisz prosto w pobyt — bez szukania nazwiska na innej zakładce.
Ten sam rysunek można opublikować na stronie: gość wybiera termin i widzi, który apartament jest wolny. Włączasz to sam, gdy uznasz za stosowne.
Rachunek i kasa
Rachunek gościa, faktura i szuflada w jednym miejscu — z podatkiem liczonym raz i tak samo wszędzie.

Wszystko, co kosztuje ten pobyt: noclegi, dodatki, usługi z datą użycia, rabaty, opłata miejscowa. Gość dostaje pozycję po pozycji, a nie jedną sumę.
Podgląd przed nadaniem numeru, wydruk po. Numeracja jest ciągła w obrębie roku, dane sprzedawcy zamrożone na dokumencie. Niepłatnik VAT dostaje fakturę bez stawek i z adnotacją o zwolnieniu.
Whisky, cola i piwo mogą wejść na fakturę jako „Usługa gastronomiczna” — ale tylko pozycje o tej samej stawce VAT. Szczegółową listę gość dostaje osobno.
Gotówka, karta, BLIK, przelew, płatność online, voucher. Zwrot to kwota ujemna, więc wychodzi z kasy zamiast po cichu zmniejszać wpłatę.
Wszystkie wpłaty jednego dnia w podziale na formę, z gotówką liczoną osobno i polem „policzone w szufladzie”. Różnicę widzisz od razu.
Nie da się zamknąć pobytu z saldem większym od zera — chyba że recepcja świadomie wypuści gościa i poda powód. Taki dług trafia na listę „wyjechali nierozliczeni”.
Kontrola i spokój
Każda zmiana zostaje zapisana, a te nieodwracalne pytają, zanim się wydarzą.

Każda akcja w portalu — ręczna i automatyczna — z osobą, czasem i tym, co dokładnie się zmieniło. Filtrujesz po module, osobie i dacie.
Przeniesiona rezerwacja, zmienione daty, zapisana płatność — jedno kliknięcie wraca do stanu sprzed, o ile nic się od tego czasu nie zmieniło.
Anulowanie, usunięcie, wypuszczenie gościa z długiem — każde prosi o potwierdzenie, a część także o powód, który zostaje w historii.
Nowa rezerwacja daje znać na telefon, nawet gdy panel jest zamknięty. Włącza je sobie każdy sam, w swojej przeglądarce.
Nowe konto musi przepisać sześciocyfrowy kod z e-maila, zanim cokolwiek zobaczy. Konta zakładanego na cudzy adres po prostu nie da się użyć.
Papier, który dostaje gość
Każdy dokument powstaje z danych w chwili, gdy go otwierasz — nigdy nie leży gotowy na dysku. Poprawka w rezerwacji jest w wydruku od razu, bez „proszę wydrukować jeszcze raz”.

Wszystko, co kosztuje ten pobyt, pozycja po pozycji: noclegi, dodatki, usługi z datą użycia, rabaty, opłata miejscowa. Z Twoim logo na górze.
Numeracja ciągła w obrębie roku, dane sprzedawcy zamrożone na dokumencie, rozbicie na stawki. Niepłatnik VAT dostaje fakturę z adnotacją o zwolnieniu zamiast wymyślonych 8%.
Pełna klauzula z art. 13 — administrator, cel, podstawa prawna, okres przechowywania i prawa gościa. Twoja firma jako administrator, nie nasza.
Obłożenie, przychód, kanały, opłata miejscowa — do wydruku albo do CSV, kiedy księgowa poprosi.
Wysyłka faktur B2B do Krajowego Systemu e-Faktur jest zbudowana i przetestowana po naszej stronie; włączamy ją dla najemców, gdy przejdziemy pełną walidację produkcyjną. Mówimy o tym wprost, zamiast obiecywać gwiazdkę.
Przychody
Sezony ustawiasz raz, automat pilnuje okazji, a raporty mówią, ile naprawdę zostaje w kieszeni — po każdej prowizji.

Lipiec 890, maj 520, w wakacje minimum trzy noce — zapisujesz raz, a strona, kalendarz i każda wycena czytają z tego samego miejsca.
Opcjonalny automat: oblegane terminy drożeją do ustalonego maksimum, puste last minute tanieją do ustalonego minimum. Nigdy poza widełkami, wyłączysz jednym przełącznikiem.
Kalendarze iCal w obie strony: ich rezerwacje blokują Twoje noce, Twoje — ich. Konflikt? System go wykrywa i pyta Ciebie, zamiast po cichu nadpisać.
Połączenie kalendarzowe działa dziś; pełna dwukierunkowa synchronizacja przez program partnerski grupy Szallas — w przygotowaniu.
Wpisujesz prowizję kanału z umowy, a raport pokazuje przychód, prowizję i netto dla każdego źródła. Gdy prowizji nie zna — mówi to, zamiast zgadywać.
Obłożenie, średnia cena za noc, RevPAR, źródła rezerwacji, przychód ze śniadań i parkingów — każda liczba z jednym zdaniem wyjaśnienia. Zero konfigurowania.
Przed przyjazdem, przypomnienie o płatności, podziękowanie po pobycie — we właściwym momencie, w języku gościa, tylko w godzinach, w których wypada pisać.
Zespół i spokój
Każdy widzi dokładnie to, czego potrzebuje do pracy — i nic więcej. A Ty śpisz spokojnie, bo dane są odseparowane na poziomie bazy danych.

Recepcja widzi przyjazdy i płatności, sprzątanie tylko tablicę pokoi, księgowość pieniądze i raporty. Konto zakładasz w minutę, dostęp odcinasz jednym dotknięciem.
Kto potwierdził, kto przyjął wpłatę, kto zmienił cenę — każde działanie zostaje w historii. Odpowiedź na „kto to zrobił?” zajmuje sekundę.
Strona to 2 konta, Strona + Kanały 5, Cały ApartSync bez limitu. Sufit jest napisany na ekranie, a nie odkrywany przez uderzenie w niego. Przy zejściu niżej konta ponad limit zamarzają — historia zostaje, a osoba wraca, gdy zwolni się miejsce. Właściciel nie zamarza nigdy.
Osiem motywów, wybór należy do osoby, nie do obiektu. Właściciel czytający faktury po nocy i recepcja pod świetlówką mogą mieć zupełnie różne ekrany, a każdy zabiera swój na kolejne urządzenie.
Ustalasz, po ilu latach od ostatniego pobytu dane osobowe znikają — imię, kontakt, notatki. Pobyt, kwoty i faktury zostają, bo to osobny obowiązek. Nigdy nie ruszamy gościa, który właśnie u Ciebie jest, ani nikogo, komu zostały pieniądze.
Zarządzasz kilkoma miejscami — przełączasz się między nimi bez wylogowania. Jedna osoba, wiele obiektów, zero mieszania danych.
Dane każdego obiektu odseparowane na poziomie bazy danych (row-level security), kopie zapasowe codziennie, szyfrowane klucze integracji.
Nowe funkcje pojawiają się same — bez instalacji, bez przerw, bez „okna serwisowego”. Wersję systemu zawsze widać czarno na białym.
Recepcja, rezerwacje, sprzątanie, ceny, raporty i własna strona — wszystko w jednym miejscu i wszystko od pierwszego dnia. Załóż konto wieczorem; rano jesteś hotel managerem.
Wkrótce